• Wpisów:344
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 17:43
  • Licznik odwiedzin:40 255 / 2172 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
potrafi mi poprawić humor kocham cię debilku mój ;3 Dziękuje ci że jesteś . Jesteś dla mnie bardzo bliski i chce cie już poczuć w moich ramionach tylko tego pragnę. bo ty jesteś jedyny w swoim rodzaju i nie zmieniaj się !
 

 
Trolololo nudzi mi sie jak cholera ;p
 

 
I żeby rok 2014 byl lepszy ;D
 

 
jeśli tak to podajcie nazwę i tytuł z góry dziękuje ;D
 

 
Siemka ! ;D
Jezu ale mnie tu dawno nie było ;oo masakra ;D i co tam u was słychać ? bo u mnie sie troche zmieniło
pozdro ;*
 

 
Damon: Na drugi raz wsadzę ci ten pierścień tak głęboko w d**ę, że się nim udławisz.


Nauczyciel: Panie Donovan, zechce pan zburzyć stereotyp bezmózgiego sportowca?
Matt: Mnie tam nie przeszkadza.

Elena (dyskretnie podsuwa Vanessie werbenę).
Vanessa (ze zdziwieniem): To werbena naprawdę działa?
Damon (drze się na całe gardło z drugiego pokoju): Nie, wcale nie!
Vanessa (szeptem): To on nas słyszy?
Damon (złowieszczym szeptem): Nie, to by było zbyt straszne!...
Vanessa (jeszcze ciszej): W myślach też potrafi czytać?
Damon (zirytowany): Jeśli chcesz mnie zobaczyć nago, to pop prostu poproś.
Elena (wkurzona): Nie, nie potrafi! Potrafi za to być d*pkiem!

John: Nie przyjechałem tu po to, żeby się z tobą kłócić.
Elena: Tak, wiem. Żeby mnie chronić. Ustaw się w kolejce.

KatDo Damona) Będziemy razem tacy szczęśliwi. Kiedy oni będą martwi, puszczę Cię. Nie chciałam Cię skrzywdzić tak naprawdę. Po prostu się rozgniewałam.
Damon:Katherine.
Kat: Tak?
Damon:Katherine...
Kat:Tak, Damonie?
Damon: Idź do diabła.

Damon: Mamy problem, Stefanie. A kiedy mówię "problem", mam na myśli globalny kryzys.

Elena: Jest Stefan?
Damon: Tak.
Elena: Gdzie?
Damon: Dzień dobry, dziewczyno z misją.
Elena: Jak możesz być tak arogancki, po tym wszystkim, co zrobiłeś?
Damon: A jak ty możesz być tak odważna i głupia, żeby nazywać wampira arogantem?
Elena: Gdybyś chciał mnie zabić, to już bym nie żyła.
Damon: Tak, to prawda.
Elena: Ale żyję.
Damon:Jeszcze.
Elena: Gdzie Stefan?
Damon: Jest na górze. Nuci "The Rain in Spain".

Stefan: Wiesz już, dokąd pojedziesz?
Damon: Nie. Może do Londynu. Spotkam się z przyjaciółmi.
Stefan: Nie masz takowych, Damonie.
Damon: Masz rację, Stefanie. Mam tylko ciebie, więc... Gdzie ty, tam ja.
Stefan: Nigdzie razem nie jedziemy. Zamierzam żyć własnym życiem, jak najdalej od ciebie.
Damon: Jesteśmy drużyną. Może razem zjechać świat. Możemy wystartować w "The Amazing Race".

Stefan (leży z Eleną w łóżku): Wynoś się stąd! Mówię poważnie!
Damon: Zapłacę dolara za każdą rzecz, której bym wcześniej nie widział

Damon: Czy z czasem bycie tak uczciwym się nudzi?
Elena: Przestaje być nudne w obecności psychopatów.
Damon: Zraniłaś uczucia tego psychopaty.

Damon: Wampiry nie mogą się rozmnażać ale kochają próbować

Damon: Uuuu Cherie... Znowu wygrałaś. Mam nadzieję, że założyłem dobrą bieliznę

Damon: "Skoro już przykułem twoją uwagę, to posłuchaj. Nie możesz przyjechać do mojego miasta
i grozić moim bliskim. Grożenie Elenie... Złee posunięcie. Zostaw ją w spokoju, albo rozerwę cię na strzępy. Jeśli Katherine chce czegoś ode mnie, to niech mała [CENZURA] przyjdzie po to sama.

Damon i Stefan przygotowują się na przyjęcie, Stefan pije whisky:
Damon: Mój Boże, doprowadziłem cię do picia.
Stefan: Nie wygląda na to, że się ciebie pozbędę. Co innego miałbym robić, poza cieszeniem się własnym życiem?
D: Cieszeniem się własnym życiem. W tym tkwi twój odwieczny problem. Jesteś martwy, stary. Pogódź się z tym.

Damon: Mam z Tobą jechać? Próbowałeś mnie zabić!
Alarick: Taa, ale to Ty mnie zabiłeś.

Jeremy: Dziewczyny imieniem Anna. Jest dość natarczywa.
Damon: Seksowna?
Jeremy: Owszem, ale tez dziwna.
Damon: Seksowność przebija dziwactwo. Wierz mi.
(A z tylu Elena i Jenna rozmawiają o Damonie)
Jenna: Jest niesamowicie seksowny.
Elena : To d*pek

D.S. Jeśli to jakaś zasadzka, wyrwę Ci serce i wpakuję je do Twojego gardła. Jestem w tym bardzo dobry.

D.S. To, co mam Ci do powiedzenia jest prawdopodobnie najbardziej egoistyczną rzeczą jaką kiedykolwiek powiedziałem w moim życiu. Muszę chociaż raz to powiedzieć, a Ty musisz to usłyszeć. Kocham, Cię Eleno. I ponieważ dlatego, że Cię kocham nie mogę być samolubny w stosunku do Ciebie. I dlatego Ty nie możesz tego wiedzieć. Nie zasługuję na Ciebie, ale mój brat tak. Boże, chciałbym abyś nie musiała tego zapominać. Ale musisz.

B: Czego chcesz?
D: Myślę, że potrzebujemy świeżego startu.
B: Próbowałeś mnie zabić.
D: Ale nie zabiłem, i gdybym chciał, to bym to zrobił. Czy to nie ma żadnego znaczenia?

Mason: Słyszałem o tobie dużo dobrych rzeczy.
Damon (ze zdziwieniem): Serio? Dziwne. Zwykle jestem d*pkiem.

Damon: Wiem, że mnie nienawidzisz. (nachyla się, niby to poufale mówiąc): Ale wiesz co? Wszyscy mnie nienawidzą. Temu nie możesz zaprzeczyć. Straszne z nas dzisiaj były skubańce.
(Alaric namyśla się przez chwilę, a potem z całej siły daje mu w gębę, po czym wychodzi. Zaskoczony Damon masuje przez chwilę szczękę, a potem wzrusza ramionami i z wcale nie przejętą miną): Zdarza się.

Jenna: Tak na prawdę ile planujesz zostać?
John: Nie możesz chociaż udawać, że cieszysz się na mój widok?
Jenna: O mój Boże, John... Tak dobrze cie widzieć... Jak się masz? NIE. NIE MOGĘ!

Damon: Skutecznie uleczyłaś wszystko co było interesującego w jego osobowości...
Elena: Pamiętaj kto mi pomógł.
Damon: Nienawidzę siebie samego.

Elena: Pogodziłam się z faktem, że jesteś egoistycznym psychopatą, bez szans na odkupienie
Damon: Auć

Damon: Chodźmy do Pearl, wyważmy drzwi i zabijmy idiotę, który nas zaatakował.
Stefan: A co potem? Zwrócimy się do reszty wampirów w tym domu i powiemy: "Ups, przepraszamy" ?

Damon: Chcesz usłyszeć złe wieści, czy te jeszcze gorsze?
Stefan: Nie chcę żadnych, Damonie.
Damon: Ujmę to inaczej. Chcesz usłyszeć o tym, że Rada znowu tropi wampiry czy o tym, jak właśnie zabiłem wujka Johna Gilberta?
Stefan: Co?!
Damon: Przy okazji, niezła impreza, co?

Damon: jeśli nie są wampirami, to czym są?
Stefano: Oh, może są żółwiami Ninja.
Damon: Nie jesteś zabawny.
Stefano: Albo nie, zombie. Wilkołaki.
Damon: Zero śmieszności, naprawdę.

Damon: Niby czemu miałbym ci zaufać?
Stefan: Bo jestem twoim bratem.
Damon: Nie, to nie pomoże.
Stefan: Bo chcę, żebyś zniknął.
Damon: OK.

Alaric (o Stefanie): Podobno jest bardzo inteligentny.
Damon: Nie zauważyłem.

Caroline: (trzymając pęsetę) O mój Boże, ty masz serce. (Klaus krzyczy z bólu) Oh, mój błąd to tylko krwawa rana.
Klaus: (z bólem) Cieszę się, że moje nieszczęście jest dla Ciebie takie zabawne.
Caroline: Przysięgam, że tu nic nie ma i jeśli myślisz, że się bawię to jesteś obłąkany.
Klaus: Zabiłaś dwanaście czarownic zamiast Bonnie, nie możesz się trochę pobrudzić dla mnie. Myślałem, że jesteśmy przyjaciółmi
Caroline: Źle myślałeś. (Klaus krzyczy) Przepraszam, przepraszam, przepraszam. (usuwa pęsetę) Wiesz co, nie przepraszam. Zasługujesz na cierpienie za wszystko co zrobiłeś, więc dzisiaj zrobimy to po mojemu. Chcesz pomocy? Niech Tyler wróci do miasta, a ty daj słowo, że nic mu nie zrobisz.
(Klaus patrzy w bólu na Caroline, nic nie mówi)

Klaus: (naprawdę zły) Nie będziesz mnie zmuszać lub ktokolwiek inny.
Caroline: Co jest z Tobą nie tak? Dotarłam do Ciebie mimo wszystkiego co zrobiłeś, a ty wciąż nie możesz pójść inną drogą? (zła) Boże! Żal mi Ciebie.
Klaus: (krzyczy) Nie odwracaj się do mnie plecami.
Caroline: (krzyczy) Powinnam się od Ciebie odwrócić wieki temu.

Klaus: On jest twoją pierwszą miłością, ja zamierzam być twoją ostatnią...
  • awatar Wampirka:): @Krecik;*: a reszta?
  • awatar Krecik;*: haha Dziekuje za to ;* ok pomyslmy hmm napewno ten 1 xD jest boski
  • awatar Wampirka:): ciekawe kto to dodał??? hmmm Wybierz trzy najlepsze dialogi i jeden najlepszy obrazek :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Przyjaz czy Miłość ? ;*
  • awatar Krecik;*: @Misia:*: serio ? ;o to juz z nim jestes ? ;D
  • awatar Wampirka:): Myślałam ,że przyjaźń, ale zmieniłam zdanie ostatnio ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
chujowy dzień
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›